Warning: Use of undefined constant wp_cumulus_widget - assumed 'wp_cumulus_widget' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /users/0014/taremmarket/www/zelaniec-photography.com/wp-content/plugins/wp-cumulus/wp-cumulus.php on line 375
Każdy kroczy jakąś drogą

Coming soon…

Każdy kroczy jakąś drogą…

when_monsters_cry-468x585

„Każdy kroczy jakąś drogą i mimo że czasem ona się zwęża, mimo iż brakuje takich dróg, to nadal mamy swój własny grunt, mamy go tyle, ile mieści się pod naszą stopą. I tak naprawdę wszystko, co mamy, to powierzchnia ziemi, którą zajmujemy. Reszta to dodatki, to rzeczy nabyte, które tak samo łatwo można stracić, jak zdobyć. Droga, którą obierzemy, to wybór każdego człowieka. Jeżeli podążamy we właściwym kierunku, wszystko układa się dobrze, nawet niepowodzenia smakują wówczas jakoś inaczej. Gorzej jest, jak zboczymy z trasy. Wtedy cokolwiek byśmy nie robili, cokolwiek byśmy nie starali się stworzyć, nic nam nie wychodzi. Bywa tak, że jedyną możliwością powrotu do rzeczywistości jest próba zawrócenia kierunku życia i spróbowania wszystkiego od początku. Czasami dopiero wtedy dostrzegamy, jak bardzo zboczyliśmy z naszej drogi.

Są ludzie, którzy starają się uchwycić cały materialny świat we własne ręce, a przynajmniej zdobyć jak największą jego część. I tych ludzi jest coraz więcej. Tak sytuuje nas życie, tak kierują nami instynkty, tak nauczają pokolenia. Co gorsza, instynkty te stają się częścią społeczeństw, które w pogoni za bytem doczesnym nie dostrzegają spraw metafizycznych, spraw, których nie można ukryć, które też sterują naszym życiem.

Ilekroć stawiamy sobie jakieś cele, pragniemy, abyśmy za każdym razem mogli dojść do celu, a przynajmniej zajść jak najdalej i odkryć jak najgłębiej tajemnice. Ilekroć potykamy się, ciężko jest się nam podnieść. Są upadki różnego typu i różnej natury. Niekiedy wyjście z sytuacji pociąga za sobą wiele innych następstw. Życie jest na tyle względne i zależne od innych, od całego świata, że tworzy jedną, wspólną, wielką całość. Podobno nie ma sytuacji bez wyjścia, a nawet bez kilku wariantów. Każdy problem można rozwiązać na co najmniej dwa sposoby, jednak jakim rozwiązaniem jest dojście do celu po trupach? Czy można powiedzieć, że z każdej sytuacji są co najmniej dwa wyjścia, gdy żadne z nich nie rozwiąże problemu? Jakiż trudny i obcy musi być świat dla kogoś, kto ambitnie podchodzi do spraw doczesnych i stara się po prostu żyć zgodnie ze sobą, a świat mu tego zabrania.

Niejednokrotnie świat splata nasze losy w taki czy inny sposób i stawia nas w narożniku naszego życia. Skąd brać siły na walkę? Czy siły takie istnieją? Co determinuje nas do codziennego wstawania i podążania różnymi ścieżkami? Problem odwieczny i nadal nierozwiązany. Natura ludzka już chyba taka po prostu jest, że pewne rzeczy robimy automatycznie, one po prostu w nas tkwią, lecz również przeciwstawiamy się, kontestujemy normy, które nie są dla nas wystarczająco czytelne, i dobrze, bo czymże byłby świat jednorodny, szary i potulny?

Świat, w którym wszyscy są tacy sami, w którym niebo nigdy się nie chmurzy.”

Tekst na podstawie książki „Oczami Boga”

Pomiędzy nocą a dniem – późną jesienią 2015.

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Menu